Pierwsze Rekolekcje

Zakończyły się tegoroczne serie dorocznych rekolekcji w Instytucie. O krótką relację z ostatniej serii została poproszona najmłodsza Ochotniczka Księdza Bosko, która uczestniczyła w nich po raz pierwszy. Oto co nam napisała:

„W dniach 12-17 sierpnia br. miałam zaszczyt uczestniczyć w moich pierwszych rekolekcjach VDB. Odbyły się one w Szczyrku, w przepięknej górskiej miejscowości, przy sanktuarium Matki Boskiej Szczyrkowskiej.

Po rozpakowaniu się rozpoczęłyśmy wspólną modlitwą, koronką do Bożego Miłosierdzia i Eucharystią. Pomimo dość późnej pory udało się nawet znaleźć chwilę na osobistą adorację przy Najświętszym Sakramencie. I tak jak w zeszłym roku podczas dni wspólnoty w Tarnowskich Górach byłam zbyt nieśmiała, by otworzyć się na wszystkich nowych ludzi, tak teraz Pan Bóg zdziałał cuda i otworzył moje serce. W trakcie tych rekolekcji poznałam dużo nowych osób, co biorąc pod uwagę moją nieśmiałość jest wspaniałą sprawą.

Każdy dzień rekolekcji był wypełniony różnorodnymi zajęciami: modlitwa, konferencje Odpowiedzialnej Generalnej, Eucharystia, adoracja, wspólne posiłki oraz spędzanie wolnego czasu i wiele, wiele innych. Wraz z Ochotniczkami, z którymi zdążyłam się już zaprzyjaźnić, udało się nam nawet wyjść na krótką wyprawę w góry.

Odpust z okazji Wniebowzięcia NMP był wielkim przeżyciem, nie tylko dla mnie, ale również dla okolicznych mieszkańców i turystów. Mały kościółek Matki Boskiej Szczyrkowskiej pękał w szwach. Okazało się, że tego dnia dwóch kapłanów posługujących w tym kościele obchodzi 25-lecie swojej kapłańskiej drogi. Trudno o piękniejszą datę święceń dla kapłana. Z głoszonej homilii najbardziej trafiły do mnie słowa, że w trakcie sprawowania Eucharystii kapłan jest drugim Chrystusem. Jakże potrzebne słowa w dobie opluwania kapłanów i obarczania ich za całe zło tego świata!

Piątek był dniem pokutnym. Ponieważ był to przedostatni dzień rekolekcji miałam bardzo dużo czasu na pogłębioną refleksję, spowiedź świętą, a także adorację przed Najświętszym Sakramentem. Mimo prawie całodziennego milczenia jakoś nie brakowało mi rozmów z innymi. Wystarczyła mi modlitwa, adoracja, Eucharystia i samotny spacer po lesie, gdzie mogłam się wyciszyć, uspokoić myśli i serce. Po drodze krzyżowej ze świętymi kobietami i Apelu Jasnogórskim sacrum silencium zakończyło się , a rozpoczął się pogodny wieczór.

Nasza Odpowiedzialna Generalna chciała nas lepiej poznać. W trakcie trwania rekolekcji pomimo najlepszych chęci brakło jej czasu. Każda z nas podzieliła się z resztą wspólnoty swoimi zainteresowaniami, pasjami i marzeniami. Radosne rozmowy trwały prawie do północy i nikt nie czuł zmęczenia czy znużenia.

Niestety w sobotę rekolekcje dobiegły końca. Każda z nas wróciła do swoich codziennych obowiązków i spraw. Powrót był trudny, jednak - jak to pięknie ujęła nasza Odpowiedzialna Generalna - życie w Instytucie jest swego rodzaju życiem na pustyni, w skrytości serca sprawujemy naszą posługę wśród ludzi.

Teraz czekam na nasz grudniowy dzień wspólnoty.”

Uczestniczka