III Kongres Młodych Konsekrowanych

„Wolni w Duchu Świętym” III Kongres Młodych Konsekrowanych wrzesień 2018

Wierzę, że bycie osobą konsekrowaną to znaczy być Hostią. Niesamowite jest zobaczyć prawie 1000 ludzi „Hostii” tworzących pełne radości, entuzjazmu i żywiołowości Ciało Kościoła. To były rzeczywiście trochę 4 żywioły – męskie zgromadzenia zakonne, żeńskie zgromadzenia zakonne, zgromadzenia bezhabitowe i świeccy konsekrowani. Każdy z tych żywiołów jest czymś pięknym w rękach Boga, które je stworzył i powołał.

Bardzo konkretnego wymiaru nabrało ubóstwo gdy zobaczyłam 1000 nienarzekających na nic (na warunki, na jedzenie, na pogodę, na zmęczenie) młodych ludzi w habitach (bo tych była zdecydowana większość), nieustannie zadowolonych ze wszystkiego, za wszystko wdzięcznych, cały czas uśmiechniętych. Nie inaczej widzę teraz czystość po 4 dniach w otoczeniu życzliwych uśmiechów, radosnych spojrzeń, otwartych gestów dobroci.

A i posłuszeństwo wezwaniu Papieża, który mówi, że zadaniem młodych jest robić raban stało się rzeczywistością, kiedy szliśmy z naszymi świętymi uwielbiać Boga z zespołem „niemaGotu” na placu Franciszkańskim.

Jestem szczęśliwa (znaczy, że błogosławiona), bo Pan uczynił mnie częścią tego wspaniałego dzieła jakim jest konsekracja. To był czas w którym mogłam zobaczyć różnorodność i piękno mojego Kościoła, ale też zobaczyć, że inni idący podobną drogą też mają różne doświadczenia i sposoby przeżywania swojej relacji z Panem. Konferencje poruszające serce umacniały podjętą decyzję pójścia za Panem, a wspólne trwanie na modlitwie porządkowało wszystke towarzyszące tym poruszeniom emocje.

Dziś wracam do świata – umocniona, przekonana o tym, że nie jestem sama, ze jestem częścią wspaniałego ciała Kościoła i że Bóg wie co robi i stawia każdego na swoim miejscu, najlepszym miejscu dla niego i dla świata. Żadne ze Słów, które pojawiały się w czasie kongresu nie było przypadkowe – bo Bóg nie rzuca Słów ani przypadkiem ani na wiatr. Dla mnie kongres rozpoczął się dzień wcześniej Słowem Pańskim w liturgii z dnia: „Uważam, iż przy obecnych utrapieniach dobrze jest tak zostać, dobrze to dla człowieka tak żyć... Przemija bowiem postać tego świata.” (1 Kor 7, 25-31) I przez cały ten czas Pan umacniał we mnie to, że jest to mój wolny wybór.

B.